środa, 9 października 2013

Kapitańskie paluszki rybne (Abramczyk) [Carrefour]

Zachęcony poprzednimi zakupami z Frosty, chciałem spróbować ich paluszków rybnych. Wybór padł jednak na zupełnie innego producenta, czego ani trochę nie żałuję.

Paluszki rybne Abramczyk

Jako pierwsza w oczy rzuciła się informacja o braku substancji E. Skład to potwierdza. Mamy rybę, panier (mąka pszenna, woda, sól, przyprawy) i olej rzepakowy. Jemy zdrowo, bez zbędnej chemii.
Paczka zawiera 450g, czyli aż 15 paluszków, standardem jest zazwyczaj 10. Wyglądają bardzo zachęcająco. Zastanawiało mnie co kryją w środku. Zmieloną rybę czy filet.

Paluszki rybne Abramczyk



Dziesięciominutowa wizyta w głębokim oleju i naszym oczom ukazuje się taki widok:

Paluszki rybne Abramczyk

 Panierka jest mega-chrupiąca i ma ładny, złoty kolor. Jest również smaczna. Przy konsumpcji w głowie siedzi myśl, że w końcu to naturalny produkt, nie okraszony zbędna chemią. To wręcz potęguje smak i doznania. Lekko dosoliłem całość, ale lubię dużo solić więc się tym nie sugerujcie.

Mięso wewnątrz. Najważniejsza część, przed którą stoją największe wymagania. Przekrajam paluszek i stwierdzam, że zdecydowanie mięso staje na wysokości zadania. Jest to filet, a nie mielone mięso ryby. Jest czysty, prawie nie ma przebarwień, jest apetyczny, biały i dobry w smaku. Tworzy idealne połączenie z panierką.

Paluszki rybne Abramczyk
Czy to nie wygląda pysznie?

 Generalnie jestem bardzo zadowolony z tego zakupu, było smacznie, zdrowo i zachęcająco, aby sięgnąć po inne produkty tego producenta. Zdecydowanie popieram produkty, które idą w stronę pozbycia się zbędnej chemii (nawet kosztem trwałości wyrobów - co może się przełożyć na straty). Jest to godne promowania i z czystym sumieniem mogę polecić obiekt dzisiejszego testu Wam wszystkim.

Cena: około 11zł (jak ustalę ile dokładnie to zedytuję)

Ocena: 6


Skład: Mintaj - filet ze skóry 65%, panier sypki (mąka pszenna, woda, sól, przyprawy), olej rzepakowy

6 komentarzy:

  1. A wlasnie ja dzisiaj kupilam z Frosty , opakowanie ma 10 sztuk a obok lezaly paluszki rybne Abramczyk i sie zastanawialam nad zakupem.. ale jednak wybralam Froste. Chyba zle zrobilam, musze sie wrocic po te, chyba nawet bardziej sie oplaca opakowanie z firmy Abramczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już miałem Frostę w rękach kiedy wypatrzyłem Abramczyka. Myślę, że stosunek cena/jakość jest bardzo korzystny. Niemniej ciągle mam ochotę na paluszki z Frosty bo ich produkt już raz mi bardzo zasmakował. Po innym komentarzu widzę, że Tobie również. Jak wrażenia po konsumpcji ich paluszków?

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Ostatnio kupiłam te paluszki i po usmażeniu wyglądały gorzej niż tutaj pokazane. Na Pana zdjęciu widać, że jednak panierka odchodzi od mięsa. Trafiłam na paluszki dodatkowo z przebarwieniami na filecie. Produkt nie zachwyca jak na cenę powyżej 11 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ewo, nawiązując do innego Pani posta, może to Pani "brakuje umiejętności w smażeniu potraw".
      Przebarwienia mogą się zdarzać, nie testuję całej partii tylko jedno pojedyncze pudełko produktu. To które zakupiłem ja, w 100% spełniało moje oczekiwania co do produktu za wyżej wspomnianą cenę. Było smaczne, apetyczne, a panierka mimo odejścia od mięsa z jednej strony, pozostała całością. Tych słów akurat nie mogę powiedzieć o innych testowanych przeze mnie paluszkach rybnych.

      Usuń
  4. Kupiłem ostatnio paluszki z fileta z Carrefura (wyprodukowano dla Carrefoura przez Frostę), 3.50zł za 250g (w promocji 2,99) - sa świetne, lepsze od oryginalnych Frosty, lepsza panierka i... więcej ryby w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie spróbuję. Wracam do pisania więc jako fan Frosty się nimi zainteresuję.

      Usuń